Artykuły Zawodnicy Rekordy Galeria Sezon Klub

Apusoft - wszystko można oprogramować!

 
Sukces nigdy nie jest efektem słomianego zapału. Żeby go osiągnąć, trzeba przejść przez prawdziwy ogień.

Nadchodzące starty

Uwaga: Rodzice chcący wysłać swoje dziecko na zawody proszeni są o zapoznanie się z komunikatem organizacyjnym zawodów (niebieska ikona z "i"), szczególnie z regulaminem opłat za uczestnictwo zawodnika w zawodach.

Zimowe Mistrzostwa Polski Juniorow Mlodszych - 14 lat

pt, 03. marca 2017 - nd, 05. marca 2017 :: Lublin :: Zawody okręgowe

Mistrzostwa Polski juniorów 15-lat

pt, 03. marca 2017 - nd, 05. marca 2017 :: Ostrowiec Św. :: Zawody okręgowe

Mistrzostwa Polski Juniorów 16 letnich

pt, 10. marca 2017 - nd, 12. marca 2017 :: Gliwice :: Zawody okręgowe

Artykuły

2017.02.03-05 :: Katowice :: Zawody okręgowe - Zawody - Sprawozdanie

Puchar Silesia 2017

W symbolicznym składzie, bo aż jednoosobowym w postaci Oli, Manta zaistniała w ostatni weekend na VII edycji Pucharu Silesia w Katowicach. Tradycyjnie zawody odbyły się na obiekcie AZS AWF Katowice, gdzie zgromadziło się 67 klubów, w barwach których zgłosiło swój start 823 pływaków.

W rywalizacji w swoistym meczu – jak reklamują to organizatorzy – Silesia vs Polska Ola nastawiła się tylko na dwa starty w klasyku. Jednak pech tego sezonu nie chce ją opuścić. Po kontuzjach, z których udaje się powoli wychodzić, tym razem trzeba było się zmóc z nagłą chorobą dzień przed startem. A byliśmy już na miejscu w hotelu. Pozostało hamletowskie pytanie: startować czy też odpuścić. Ola postanowiła, że zawalczy z chorobą, ze słabością i nie odpuści tych startów. Zwłaszcza, że w polecanej restauracji wegańskiej zażyła tajemne napoje przyrządzane przez właścicielkę, które nie jednego postawiły na nogi. Polecam w razie słabości na chorobę „Złote mleko”, a na wzmocnienie bombę witaminową z napoju warzywnego (buraczanego).

I w takiej niepewności ruszyliśmy w sobotę na start. W pierwszej konkurencji było dobrze, padła życiówka. Taka była moja wersja i moje postrzeganie rzeczywistości. Jednak kobiety są inne, żeby się nie narazić powiem bogaciej skonstruowane. Wynik dla Oli był słaby, bo rekord miał być, ale dużo większy. Jak widać punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Na drugi start, grubo po dwudziestej, mikstury nie były w stanie zniwelować choroby i odbiło się to na wyniku. Chociaż w stosunku do ostatnich (i pierwszych w tym sezonie) zawodów czas był dużo lepszy.

Corocznie obiekt jest oblegany przez młodych sportowców. Tak było i tym razem. A mimo to zawody przebiegały sprawnie, tylko z minutowymi, drobnymi opóźnieniami. Patrząc na halę basenową i trybuny nie robiły już na mnie tak dużego wrażenia jak za pierwszym razem, trzy sezony temu. Po opatrzeniu się w ubiegłym roku z arenami mistrzowskimi basen AZS-u nie był w stanie mnie niczym zaskoczyć. Chociaż taką bazę treningową na co dzień chciałoby się mieć zawsze. I tego można zazdrościć miejscowemu klubowi.

W tym samym czasie odbywały się również inne zawody obsadzone liczniejszą grupą Manty. Ale to już nie moja historia …

Robert Szymkowiak

2017.02.03-04 :: Osiecznica :: Zawody okręgowe - Zawody - Sprawozdanie

IV Zawody Pływackie o Puchar Wójta Osiecznica

W dniach 03-04.02.2017r. odbyły się IV Zawody Pływackie o Puchar Wójta Osiecznicy. W imprezie tej uczestniczyło łącznie 346 zawodników z 26 klubów. Na zawody te wyruszałem, wraz z Szymonem i Beatą, z dużymi oczekiwaniami tak co do dobrych startów zawodników Manty, jak i wspanialej atmosfery, jakiej doświadczyłem poprzednio uczestnicząc w zawodach w Osiecznicy. Na imprezie tej byłem poprzednio sam z Szymonem oraz Beatą i po jej zakończeniu uznaliśmy, że bezsprzecznie były to najfajniejsze zawody w jakich dotychczas uczestniczyliśmy. Moje nadzieje na świetną zabawę były tym większe iż, tym razem, na zawody te wyruszyła liczna grupa zawodników naszego klubu wraz z rodzicami. I trzeba przyznać, że były to oczekiwania spełnione. Pod względem sportowym impreza ta wydaje się „przyjazna” zawodnikom. Z jednej strony daje możliwość rywalizacji na odpowiednim poziomie, z drugiej zaś pozwala odbudować się mentalnie także tym, którzy w największych imprezach rzadziej spawają na podium. Najmłodszym zaś pomaga uwierzyć we własne siły i poczuć radość z pierwszych medali. Brak na tej imprezie atmosfery swoistego „napinania się” charakterystycznego dla wielkomiejskich, dużych zawodów. Wspaniały klimat, doborowej uczty sportowej, pozytywnych emocji i zwyczajnie świetnej zabawy, stał się udziałem wszystkich „Mantowiczów” - zarówno zawodników, jak i ich rodziców. Każdy z naszych startujących sportowców miał ogromne wsparcie pozostałej grupy. Wszystkie osiągane rezultaty fetowane były gratulacjami oraz wyrazami uznania. I to -moim zdaniem- ta właśnie atmosfera pozwoliła zawodnikom Manty wznieść się na wyżyny swych umiejętności. Świadczy o tym pokaźna ilość zdobytych medali (łącznie 27) i zajęte wysokie 4 miejsce w klasyfikacji generalnej (mimo iż w zawodach nie uczestniczyli -z wyłączeniem Julki- starsi zawodnicy Manty). Najbardziej jednak świadczą o tym „lawinowo” uzyskiwane życiówki. Powyższe stanowi - w mojej ocenie – dowód na to, że to nie ranga zawodów, ale klimat w jakim zawodnicy startują i ich motywacja (no i oczywiście forma), mają decydujący wpływ na osiągane rezultaty.

Organizatorzy zadbali również o uatrakcyjnienie, zarówno zawodnikom jak i ich opiekunom, czasu wolnego po trudach zmagań pierwszego dnia. Młodzież została zaproszona do udziału w zwiedzaniu zamku. Rodzice zaś wzięli udział w uroczystym bankiecie, w trakcie którego serwowano (gratis) smaczne dania oraz alkohol. Ta niezmiernie udana impreza integracyjna, w której uczestniczyli również sędziowie i trenerzy, trwała do piątej rano. Tak więc, pozostawiając zawodnikom hasło „pływam bo lubię” od siebie dodam powiedzenie „jeżdżę na zawody bo lubię”.

Szczegółowe wyniki zawodów oraz zdjęcia w zakładkach.

Filip Wrabec

2016.12.09-10 :: Nowa Ruda :: Mistrzostwa okręgu - Zawody - Sprawozdanie

Zimowe Mistrzostwa Dolnego Śląska - 2016

W dniach 9 i 10 grudnia odbyły się Zimowe Mistrzostwa Okręgu Dolnośląskiego. Długo czekałem na te zawody. Po ubiegłorocznym maratonie startów, w tym roku dosięgnęła mnie straszna posucha, która wynikała z kontuzji mojej zawodniczki. Aż jeden start w tym sezonie. Odczuwałem wyraźny deficyt atmosfery związanej z wyścigami, emocji, które one wyzwalają. Poczułem, że brakuje mi tych podróży, godzin spędzonych w gorącej, głośnej hali basenowej. Jest to swoiste uzależnienie, ale zakładam, czy też mam nadzieję, że pozytywne.

Wracając do samych zawodów. Na słupkach startowych stanęło ponad 500 pływaków z 54 klubów reprezentujących przede wszystkim Dolny Śląsk. Nie zabrakło też gości z innych rejonów kraju. Nasz trener wystawił na te mistrzostwa szeroką kadrę – 17 Mantowiczów, którzy stanęli do rywalizacji o wojewódzki prymat. Taką liczną ekipę trenerowi Romanowi Żerkowi pomagała okiełznać jego nowa asystentka – Agata.

Nasi mistrzowie rywalizowali w łączonych rocznikach 11-12 lat (młodzik) i 13-15 lat (junior młodszy). Szkoda, że organizatorzy nie klasyfikowali każdego rocznika osobno, tak jak na MP. Taka rywalizacja jest bardziej przejrzysta, daje równe szanse, jest swoistym wstępem do zimowych Mistrzostw Polski. Mimo takich kategorii zawodnicy Manty zdobyli aż 14 medali, co pozwoliło zająć 10 miejsce w klasyfikacji generalnej klubów. W żeńskim pływaniu brylowała Zosia, każdy start zwieńczyła medalem, uzyskując ich łącznie sześć. Zdobyła podwójne mistrzostwo Dolnego Śląska w konkurencji 100m motylem i 200m grzbietem. Pozwoliło to zająć jej 4 miejsce w klasyfikacji indywidualnej w kategorii junior młodszy. Wśród Panów Arek wywalczył mistrzostwo na 200m grzbietem, do tego dołożył brązowy krążek. „Mały” Szymon „zgarnął” dwa srebra i brąz. A Szymon alias Przecinak jak przystało na klubowego specjalistę w motylu pofrunął po srebro. Poza zdobyczami medalowymi pływacy Manty uzyskali 30 rekordów życiowych. Wprawdzie nie wszystkim się to udało. Jedni byli po kontuzjach i potrzebują czasu i startów, aby dojść do swojej optymalnej dyspozycji, inni mocno trenowali już na zimowe MP. Byli jednak i tacy, którzy już przy tej rywalizacji wznieśli się na swoje wyżyny.

Szczegółowe rezultaty w zakładce wyniki.

Jak przystało na szanujący się klub trener Roman Żerek wysłał w bój również sztafety. Wprawdzie nie udało mi się na czas oderwać od pysznego hotelowego śniadanka (ups… jedzenie jest moją równorzędną pasją z kibicowaniem) i nie zdążyłem zobaczyć i pokibicować mieszanej sztafecie 4 x 50m dowolnym. Nie przeszkodziło to jednak Arkowi, Szymonowi alias Przecinakowi, Zosi i Asi na zdobycie dolnośląskiego prymatu.

Druga sztafeta to nasze dominatorki - zmiennistki, obrończynie mistrzostwa właśnie z Nowej Rudy na 4 x 50m, a także z Wrocławia na 4 x 100m. I tym razem ponownie rywalki mogły oglądać tylko ich plecy (a raczej stopy). Maja, Ola, Zosia i Asia kolejny raz wspięły się na jeszcze wyższy poziom niż w startach indywidualnych co dało im kolejne mistrzostwo Dolnego Śląska. Ta sztafeta to swoista mieszanina talentu, rzetelności, maksymalnego zaangażowania. To wszystko daje sztafecie 110% indywidualnych możliwości dziewcząt.

Zawody obsadzone były rekordowo licznie. W hali można było czuć się jak przysłowiowe sardynki w puszce. Wśród kibiców była swoista rywalizacja o miejsca siedzące, wystarczyło odejść na chwilę i już kolejne wyścigi trzeba było oglądać na stojąco. Pomimo tych plusów ujemnych w moim pozytywnym odbiorze imprezy przeważył plus dodatni – wspomniany na początku głód zawodów. Do tego fajna integracja zawodników w przytulnym i sympatycznym hotelu w Polanicy.

Robert Szymkowiak

2016.11.26 :: Glogow :: Zawody okręgowe - Zawody - Sprawozdanie

OGOLNOPOLSKIE ZAWODY PLYWACKIE BARBORKA 2016

W dniu 26.XI.2016r. odbyły się w Głogowie Ogólnopolskie Zawody Pływackie „BARBÓRKA 2016”. W zawodach tych rywalizowały jedynie 2 roczniki: 2004 i 2005. Pomimo tego, w imprezie tej wzięło udział łącznie 265 zawodników z 21 klubów. Obsada omawianych zawodów była bardzo silna a rywalizacja niezmiernie emocjonująca i obfitująca w wiele świetnych rezultatów. W imprezie tej nasz klub reprezentowało 2 zawodników, a mianowicie Igor Wierzbicki (rocznik 2005) i Szymon Wrabec (rocznik 2004). Obaj zawodnicy spisali się bardzo dobrze. Igor w trzech startach poprawiał swoje rekordy życiowe. W rywalizacji na 50m stylem grzbietowym zdobył on srebrny medal. Szymon szczególnie dobrze zaprezentował się na dystansach 50m stylem motylkowym i 100m stylem zmiennym, zdobywając odpowiednio złoty i srebrny medal. Na obu tych dystansach ustanowił on rekordy klubu. Jego wynik na 50m stylem motylkowym jest najlepszym w obecnym sezonie, w roczniku 2004, na Dolnym Śląsku i 7 rezultatem w kraju.

Tak dobre rezultaty sprawiły iż, mimo skromnej liczebnie reprezentacji, Manta zajęła 7 miejsce w klasyfikacji medalowej.

Filip Wrabec

     

strona
 1 
 2 
 3 

następna

Zawody | Terminarz | Podsumowanie |

Sponsorzy

Przyjaciele i partnerzy

Wybrane strony

Filmy | Galeria |

Written by
Apusoft - Krzysztof Raszczuk
Jelcz-Laskowice 2014
Pliki cookie pomagają nam udostępniać nasze usługi. Korzystając z tych usług, zgadzasz się na użycie plików cookie.